Ja też wrzucę parę swoich prac do szkoły, może ktoś kiedyś skorzysta, choć ostrzegam, że poza ostatnią robione na odpieprz...
Więcej nie chce mi się szukać...
Czy Giaura można uznać za pospolitego zbrodniarza?
Nie widzę innej opcji. Działał dla miłości – fakt. Hassana zabił gdyż ten zabił Leilę. Można by powiedzieć, że działał dla wyższej sprawy, przecież nie ma nic ważniejszego od miłości, ona uprawnia do wszystkiego. W końcu cel uświęca środki. Otóż błąd! Nie można się tłumaczyć, ze dla wyższej sprawy, dla miłości można po drodze kogokolwiek zabić, czy zrobić osobie trzeciej jakąkolwiek krzywdę. Prawo jest po to, aby go przestrzegać a nie łamać. Nawet, jeżeli jest słabe albo wydaje się niesprawiedliwe, aby uniknąć samowoli trzeba się trzymać zasad. Można powiedzieć ze chciał sprawiedliwości za zabicie ukochanej. Nie był jednak upoważniony by wymierzać sprawiedliwość, zresztą, kto wymierzyłby tą sprawiedliwość jemu za uwiedzenie żony Hassana?! Sam rozpętał to piekło. Każdy człowiek ma coś takiego jak honor, jest to jednak cos, co ma się tylko raz, a utraconego nie da się odzyskać. Giaur stracił resztki honoru zabijając Hassana, uczynił to w sposób niegodny, znienacka, zabił go w stylu zwykłego pospolitego przestępcy, mordercy. Nawet po zabiciu, nie czuje winy, uważa ze wszystko jest w porządku, wstępuje do klasztoru, nie mając zamiaru się modlić, co jest kompletna obłudą, jedynie ucieczka przed sprawiedliwością, musi płacić by móc przebywać w klasztorze, co zresztą czyni. Nie można usprawiedliwiać fanatyków działających pod przykrywką uczuć, jeżeli by osiągnąć szczęście musimy posłużyć się złem, to tego szczęścia nigdy nie osiągniemy, gdyż dobro nie może być budowane za pomocą zła. Tak się najzwyczajniej nie da. Oczywiście znajdą się glosy, że uczucie, jaka darzył, Leilę było czymś pięknym, ze potrafił ją pomścić, ale czy odbijając ją innemu mężczyźnie, zachował się w porządku? Wystarczyło nie mieszać się w czyjeś życie, a nie doszłoby do żadnej tragedii.
Uważam ze Giaur zasługuje na pełne potępienie, bezpodstawnym było by uznawać go za bohatera, a już z pewnością nie jest on przykładem do naśladowania.
Różnice we właściwościach wybranych mórz.
Skąd między morzami występują różnice między właściwościami chemicznymi, takimi jak zasolenie? Przecież woda, jak woda – strukturalnie nie różni się. Więc z czego wynikają różnice? Na przykładzie 4 wybranych mórz podam odpowiedź.
Najpierw fakty:
Morze Północne – morze położone w strefie umiarkowanej, otwarte. Powierzchnia wynosi ok.565 000 km^2, objętość 49000km^3. Jest to morze płytkie, a ściślej nie głębokie (jakieś określenie musi zostać dla Bałtyku) i średnia głębokość oscyluje w granicach 87 m. Maksymalna głębokość osiąga nawet 809m. Jest to fragment Rynny Norweskiej, najprawdopodobniej pochodzenia tektonicznego, z pewnością ostatecznie uformowana przez lodowce. Siła wiatru jest szczególnie zależna od pory roku – zima osiąga wartości ok. 12 m/s, natomiast latem nie przekracza 6m/s. Dzięki stałemu napływowi mas powietrza z zachodu, głownie za sprawą Prądu Północnoatlantyckiego i kształtującego się za jego sprawą stałego Wyżu Azorskiego, temperatura Morza Północnego nie spada przez cały rok poniżej 0 stopni C. W lutym średnia temperatura w zachodniej części morza dochodzi nawet do 6.5 stopnia C, natomiast w części wschodniej utrzymuje się w granicach 0. Latem temperatura wody jest już mniej zróżnicowana i waha się w granicach 16 stopni. Średnia suma opadów to ok. 750 mm. Do Morza Północnego wpada bardzo dużo rzek z Renem i Łaba na czele. Ten czynnik oraz przeciętna temperatura wody sprawiają, że zasolenie nie może olbrzymich wartości, choć należ przyznać, iż jest wysokie i wynosi ok. 3,5%. Należy też podkreślić bardzo duże utlenienie wód należących do tego morza, które przekracza nawet 100%.
Jak na morze otwarte przystało, mamy tutaj do czynienia z przyzwoitymi pływami, które w różnych rejonach wynoszą od 2 do 7.5m.
Morze Czerwone – morze międzykontynentalne, położone między Afryką, a Półwyspem Arabskim (Azja), ma kształt wrzecionowaty. Powierzchnia 460 000 km^2, objętość 201 000 km^3. Średnia głębokość to 437m, a największa to nawet 3040m. Morze to ma połączenie z innymi wodami jednie poprzez Kanał Sueski (z Morzem Śródziemnym) oraz poprzez Cieśninę Bab al. – Mandab (z Zatoką Adeńską). Morze to powstało poprzez pęknięcie tektoniczne. Temperatura wód jest bardzo wysoka przez cały rok, ok. 24 stopni, można jednak zauważyć podział na dwie pory – w jednej temperatura spada do ok. 17, a w drugiej przekracza 32 stopnie. W końcu to strefa zwrotnikowa... Ilość opadów jest niewielka i wynosi ok. 200 mm na rok. Ten czynnik, temperatura i typ morza (zamknięty) oraz fakt, iż do tego morza nie wpływa żadna rzeka sprawiają, iż zasolenie osiąga najwyższe wartości na świecie i jak ktoś szuka rekordów w zasoleniu wód morskich, to nad Morzem Czerwonym na pewno je znajdzie. 4,2% - to jest jedynie średnie zasolenie... Silne parowanie powoduje właśnie wysokie zasolenie, co już zaznaczyłem, ale także ujemny bilans wodny, który jest niwelowany poprzez dopływ wód przez Bab al. – Mandab. Deficyt wody słodkiej może wynosić nawet 1000km^3 na rok! Pływy to nic specjalnego, ale czego się spodziewać po morzu zamkniętym – 1,8m to wartości uważane za maksymalne (i tak więcej od Bałtyku).
Zatoka Bengalska – morze otwarte, bardzo duże morze, położone na wschód od Półwyspu Indyjskiego. Powierzchnia to aż 2,191 mln km^2, a objętość 5,492 mln km^3. Średnia głębokość to 2507m, a maksymalna wynosi nawet 4490m. Zatoka jest pod wpływem klimatu monsunowego, dzięki czemu roczna suma opadów wynosi ok. 2000 mm. Dodając do tego potężne zasilenie z Gangesu i Brahmaputra o wartości 1200 km^3 wody słodkiej rocznie, to znacząco wpływa na zasolenie Zatoki Bengalskiej, które wynosi ok. 3,5%. Wody bardzo ciepłe – latem aż 30 stopni, a zimą „tylko” 25... (oczywiście są to wartości średnie).
Solidne pływy na poziomie ok. 5m oraz zagrożenie tsunami...
Morze Tasmana - w końcu coś naprawdę głębokiego – średnia głębokość to 3285m, a maksymalna głębokość sięga nawet 6015m! Jest to bardzo duże morze pacyficzne, znajdujące się przy południowo – wschodnim wybrzeżu Australii. Granice są umowne, z uwagi na znajdujące się „tuż obok” Morze Koralowe i Morze Fidżi. Niemniej jednak, powierzchnia Morza Tasmana, to 3,336 mln km^2, a objętość szacuje się na ok.10,960 mln km^3. Na tym morzu dochodzi do bardzo dużych wahań temperatury wody – od 10 stopni, aż do 26. Różnice te wynikają z bardzo dużej powierzchni i „bliskością” zimnych wód opływających Antarktydę na południu. Właśnie tam temperatury są najniższe – im bardziej na północ tym woda jest cieplejsza. Suma opadów to ok. 1400 mm, natomiast parowanie, w najgorętszych rejonach przekracza 2000mm. Zasolenie wody wynosi ok. 3,6%. Pływy nie przekraczają tutaj 5,5m. Bardzo niską wartość ma natomiast zawartość tlenu - 0,5%.
Podsumowanie:
Pierwsza charakterystyczna własność to szerokość geograficzna w jakim morza te sa położone. Morze Północne jest jako jedyne położone w strefie umiarkowanej, Pozostałe trzy należą do strefy zwrotnikowej. To powinno oznaczać, iż trzy morza, położone w strefie zwrotnikowej, za sprawą silnej kondensacji mają znacznie wyższe zasolenie, a jednak jedynie Morze Czerwone wybija się w tej kategorii na tle pozostałych. To oczywiście jest uzasadnione, uwzględniając, że jest to morze zamknięte, w dodatku przeciętnych rozmiarów. Dlaczego jednak Zatoka Bengalska i Morze Tasmana mają podobną wartość zasolenia do Morza Północnego? Zatoka Bengalska jest Położona w strefie monsunowej oraz jest zasilana poprzez dwie wielkie rzeki – ta potężna dawka wody słodkiej, skutecznie obniża zasolenie. A Morze Tasmana? Tutaj najbardziej prawdopodobny wydaje się wpływ Dryfu Wiatrów Zachodnich, który jest zimnym prądem stałym. Skutecznie obniża on temperaturę wody, przez co zmniejsza ilość parowania. Dlatego wartości zasolenia Morza Tasmana i Zatoki Bengalskiej, które są położone w strefie zwrotnikowej, są zbliżone do wartości zasolenia Morza Północnego, położonego w strefie umiarkowanej. Widać tutaj jak delikatny jest system wodny, nawet najmniejsza różnica w warunkach, może diametralnie zmienić właściwości chemiczne wody, a co za tym idzie – także warunki w niej panujące.
Australia.
Australia jest w następujący sposób podzielona na jednostki administracyjne:
Stany:
- Australia Południowa (stolica w Adelaide)
- Australia Zachodnia (stolica w Perth)
- Nowa Południowa Walia (stolica w Sydney)
- Queensland (stolica w Brisbane)
- Tasmania (stolica w Hobart)
- Wiktoria (stolica w Melbourne)
Terytorium Związkowe:
- Terytorium Północne (stolica w Darwin)
Australia Południowa: Stan ten w większości leży w klimacie zwrotnikowym, roczna suma opadów rzadko przekracza 150mm. Południowo – wschodnia część stanu Regulamin: §1 pkt. 7!ę się już klimatem podzwrotnikowym. Bardzo sucha część Australii. Dominują gleby pustynne, w południowo – wschodniej części stanu występują czerwonoziemy. Jedyną rzeką stałą jest tutaj Murray, poza nią znajdują się tutaj tylko rzeki okresowe i epizodyczne. Na zachodzie stanu widać wyraźny brak sieci rzecznej. Jest to efekt krasowiejących wapieni. Na terenie Australii Południowej znajdują się największe, okresowe jeziora z wodą słoną, min: Eyyre i Torrens. Roślinność jest bardzo uboga i ogranicza się do krzewiastych zbiorowisk i słonorośli. Na stokach Gór Flindersa występują lasy eukaliptusowe. Jedyne zwierzęta, jakie można spotkać w tym stanie to dzikie psy dingo, kangury i emu. Region ten jest jednak bogaty w złoża surowców – min: uran, rudy żelaza i miedzi, ropa naftowa i gaz ziemny. Obszary rolne zajmują zaledwie 3% powierzchni stanu Australia Południowa. Większość tych obszarów może istnieć wyłącznie dzięki sztucznemu nawadnianiu. Uprawia się tutaj: pszenicę, jęczmień, owies, rzepak, oliwki, a także winną latorośl – Australia Południowa dostarcza 50% krajowej produkcji win. Jednak najważniejsza jest tutaj ekstensywna hodowla owiec (ok. 20 mln sztuk i bydła (ok. 10 mln) oraz rybołówstwo.
Australia Zachodnia: większa część tego stanu Regulamin: §1 pkt. 7!ę się suchym klimatem zwrotnikowym o rocznej sumie opadów w przedziale 150 – 400 mm. Południowa część tego stanu charakteryzuję się już klimatem podzwrotnikowym z wyraźną porą deszczową w okresie zimowym, natomiast północne krańce Australii Zachodniej należą już do klimatu podrównikowego o rocznej sumie opadów przekraczającej nawet 1000 mm. sięć rzeczna jest bardzo uboga – dominują rzeki o charakterze okresowym, tylko na południowych i północnych krańcach są krótkie rzeki stałe. Obszary leśne można znaleźć także na południowych i północnych krańcach stanu, cała pozostała część Australii zachodniej to pustynie, półpustynie i środowiska trawiaste. Spotkać tu można wiele gatunków kangurów, emu, dingo, kakadu, a na południu kolczatki. Australia Zachodnia ma bardzo bogate złoża surowców mineralnych. Występują tutaj złoża rudy żelaza, manganu, złoto, diamenty, uran, azbest i boksyty. Dodatkowo z szelfu eksploatowana jest ropa naftowa i gaz ziemny.
Rolnictwo nie ma tutaj warunków do rozwoju, jedyne obszary nadające się pod uprawę występują w południowo – zachodniej części stanu i wzdłuż zachodniego wybrzeża. Dominuje ekstensywna hodowla owiec (ponad 30 mln sztuk).
Nowa Południowa Walia: stan ten znajduje się w klimacie podzwrotnikowym morskim, a także w suchym klimacie zwrotnikowym (Niziny Wewnętrzne). Roczna suma opadów mieści się w przedziale 500 do 1200 mm. Wybrzeże i wschodni stok Gór Wododziałowych porośnięte są lasami eukaliptusowymi. Znaczna część naturalnej roślinności została wyparta przez rolnictwo i zabudowę. Jest to zdecydowanie najbardziej rozwinięty stan Australii zarówno w aspekcie rolniczym i przemysłowym. Najbardziej korzystne warunki pod uprawy znajdują się właśnie tutaj, w Nowej Południowej Walii. Pola uprawne zajmują duże obszary, uprawia się głównie pszenicę, ananasy, tytoń i trzcinę cukrową. Znaczącą rolę odgrywa też hodowla owiec i bydła. Rozwija się także przemysł spożywczy, metalurgiczny, wydobywczy i chemiczny. Stan ten posiada gęstą sięć dróg i linii kolejowych. Bardzo istotnym impulsem dla rozwoju Nowej Południowej Walii była organizacja Igrzysk Olimpijskich w Sydney, w 2000 roku.
Queensland: najbardziej zróżnicowany klimatycznie stan Australii. Na obszarach tego stanu występuje, bowiem zarówno klimat zwrotnikowy suchy, gdzie roczna suma opadów nie przekraczają 200mm, jak i wilgotny równikowy o rocznej sumie opadów przekraczających nawet 3500 mm. Od wschodu, z Gór Wododziałowych spływają krótkie rzeki stałe, natomiast z zachodu spływają rzeki okresowe (np. Eyre). Razem tworzy to bogatą i rozbudowaną sięć rzeczną. W porze deszczowej niewykluczona jest możliwość gwałtownego wezbrania rzek, co może utrudniać komunikację. Północna część Queensland to gleby laterytowe i aluwialne. Wewnątrz kontynentu występują szare, kasztanowe i brunatne gleby sawann oraz brunatne, gliniaste gleb półpustyń. W górach natomiast występują gleby bielicowe, czerwono – brunatne, czarnoziemy i rędziny. Fauna zależy od warunków klimatycznych. Półwysep York zarośnięty jest przez wilgotne lasy równikowe, na południe przechodzą w lasy eukaliptusowe. Centralna część stanu to Trawiasta sawanna i roślinność półpustynna. W Queensland można spotkać ogromną ilość zwierząt – min: kazuar, rajskie ptaki, altanniki, nogale, wiele gatunków papug, krokodyle, wiele gatunków węży, unikalny dwudyszny rogoząb i kolczatki i kuskusy.
Stan ten jest także bardzo bogaty w surowce mineralne – węgiel kamienny, boksyty, cynk, ołów, cyna, miedź, srebro, uran, gaz ziemny i ropa naftowa.
We wschodniej części stanu uprawia się zboże, trzcinę cukrową, banany, ananasy i cytrusy. Zachodnia część stanu to region typowo hodowlany – wypasa się tutaj ok. 30 mln sztuk bydła i owiec. Przemysł ma głównie charakter wydobywczy z uwagi na naturalne bogactwa, dodatkowo funkcjonuje bardzo dobrze rozwinięty przemysł przetwórczy.
Tasmania: klimat podzwrotnikowy, bardzo wilgotny – roczna suma opadów do 3500 mm. Jedynie na południowym wybrzeżu przechodzi w klimat umiarkowany. Znajduje się tutaj bardzo dużo jezior polodowcowych, liczne rzeki o dużym spadku wykorzystuje się do celów energetycznych. Stan bardzo zalesiony, występują torfowiska. Można tutaj spotkać drapieżnika z rodziny torbaczy, diabła tasmańskiego. Na obszarze Tasmanii eksploatuje się złoża srebra, wolframu, cynku, cyny, ołowiu, węgla kamiennego i ropy naftowej. Najbardziej rozwinięte gałęzie przemysłu to wydobywczy, metalurgiczny, drzewno – papierniczy i spożywczy. Dominuje tutaj uprawa owoców, warzyw, zbóż i dość specyficzna hodowla – wybrzeża to wypas bydła, w centralnej części stanu wypas owiec.
Wiktoria: klimat podzwrotnikowy, na południu z cechami śródziemnomorskimi (roczna suma opadów 600-1500 mm). Bardzo gęsta sięć rzek, zasobnych w wodę. Naturalna roślinność, to przede wszystkim lasy eukaliptusowe, powyżej 1600 m n.p.m. występuje roślinność alpejska. Na terytorium Wiktorii występują: koala, różne gatunki kangurów, lirogon, papugi, wombat, kolczatka i bardzo rzadki stekowiec – dziobak. Podstawą gospodarki w stanie Wiktoria jest rolnictwo. Znajdują się tutaj znaczne obszary upraw pszenicy, jęczmienia, kukurydzy, tytoniu i winnej latorośli. Duże znaczenie ma też sadownictwo. Na północy hoduje się bydło i owce. Na szelfie eksploatuje się ropę naftową. Wiktoria ma bardzo dobrze rozwiniętą sięć dróg i linii kolejowych, aglomeracja Melbourne skupia ¾ ludności stanu Wiktoria.
Terytorium Północne: klimat niesamowicie zróżnicowany - na północy jest równikowy wilgotny, w centralnej części stanu występuje klimat podrównikowy i zwrotnikowy monsunowy, na południu natomiast dominuje wybitnie suchy klimat zwrotnikowy. Stała sięć rzeczna występuje tylko w północnej części stanu, pozostała część Regulamin: §1 pkt. 7! się wyłącznie rzekami okresowymi.
Na północnym wybrzeżu występuje las namorzynowy, w kierunku południowym przechodzi on następnie w tropikalny las eukaliptusowy. Dalej na południe roślinność przechodzi kolejno w trawiaste sawanny, półpustynie i pustynie. Na terenie stanu Terytorium Północne można spotkać bardzo dużą liczbę zwierząt, np. dingo, emu, krokodyl różańcowy, kangury i węże (także jadowite!). Bardzo słabo zaludniony obszar – ok. 0,1 os./km^2. Znaczną część ludności stanowią aborygeni.
Gospodarka ma tutaj charakter wydobywczy, eksploatuje się przede wszystkim: bogate złoża uranu, srebro, złoto, cynk, ołów, boksyty i miedź. Najważniejszą gałęzią rolnictwa jest ekstensywna hodowla bydła i owiec. Uprawy zajmują bardzo niewielką powierzchnię i występują blisko miast.
Przedstaw swój pogląd na temat procesu globalizacji, odnosząc się do wypowiedzi francuskiego ministra: „Globalizacja jest jak rzeka, możemy regulować jej bieg, ale próby jej zawracania były by daremne”.
Aby móc określić możliwości kontroli lub powstrzymania globalizacji i ocenić w ogóle sens podejmowania takich działań, należy odpowiedzieć sobie wpierw na pytanie, czym owa globalizacja rzeczywiście jest i jakie aspekty naszego codziennego życia obejmuje lub objąć może.
W globalizacji potrafimy na chwilę obecną wyszczególnić trzy główne obszary: wymiar gospodarczy, polityczny i kulturowy.
Globalizacja w aspekcie gospodarczym polega ogólnie na zliberalizowniu rynków, ujednolicając je poprzez znoszenie barier przy międzynarodowej wymianie towarów. Obszar polityczny dotyczy, najogólniej określając, powstawania międzynarodowych organizacji mających zapewnić sprawną i spójną współpracę pomiędzy krajami w najważniejszych kategoriach. Przykładami takich organizacji mogą być; Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Unia Europejska. Globalizacja w wymiarze politycznym jest o tyle niebezpieczna, iż najmocniejsi członkowie wszelkich wspólnot, mający dużą siłę przebicia, szybko zdobywają dominujący głos w całej organizacji, stając się jeszcze silniejszymi. Zwiększają tym samym różnicę między nimi, a najsłabszymi członkami tychże organizacji, a jak wiadomo cel każdej wspólnoty jest dokładnie odwrotny.
Trzecim obszarem globalizacji jest wymiar kulturowy. Jest najpłynniejszą forma globalizacji ze względu na masowy rozwój turystyki, środków masowego przekazu i wzmożonego rozwoju emigracji.
O ile samo pojęcie globalizacji pojawiło się w roku 1953 w Niemczech, w gazecie Frankfurt Algemeine Zeitung, to myślę, iż człowiek proces globalizacji rozpoczął znacznie wcześniej. Pierwszą prymitywną formę globalizacji prowadzili ludzie opierający jeszcze swoje życie na wędrówkach. Człowiek zmieniał swoje otoczenie, zmieniając warunki życia. Potwierdził tym samym swoją niesamowitą zdolność przystosowywania się do zmian, bez uszczerbku na zaspokajaniu swoich podstawowych potrzeb. Pierwszą globalizację na szerszą skalę rozpoczął Aleksander Wielki, podbijając nowe ziemie i ludy dążył zawsze do jednego – zatracenia różnic między Grekami, a ludami z Azji tzw. Barbarzyńcami. Pragnął przerwać dyskryminację ludzi z Azji poprzez Greków uważających się za lepszych. Barbarzyńcy przyjmowali greckie wykształcenie, nie bez echa obyła się też styczność Greków z Azjatycką kulturą – był to zalążek dzisiejszego wielkiego procesu zwanego globalizacją.
Wysiłki Aleksandra nie okazały się odosobnionym pragnieniem jednostki – niewiele czasu minęło, a swoją rękę do rozwoju tego procesu przyłożyli starożytni Rzymianie. Poprzez podbój zjednoczyli w ramach jednego Imperium całą rzeszę nacji, które mimowolnie, wzajemnej asymilacji musiały ulec.
Następnym wielkim krokiem, prawdziwym kamieniem milowym w rozwoju globalizacji były wyprawy kolonialne zapoczątkowane w XV wieku. Z czasem ocean przestał być dla człowieka barierą nie do przezwyciężenia, a proces globalizacji nie musiał już się ograniczać do Europy i zachodniej części Azji. Ludzie rasy białej zaczęli wchodzić w związki z ludnością Indiańską, ściągali niewolników z Afryki do regionów o silnym zapotrzebowaniu na tanią siłę roboczą. Na świecie pomału rozpoczyna się zacieranie granic, człowiek przekonuję się o możliwości prowadzenia innego życia, w zupełnie innym miejscu. Znów ujawnia się zakorzeniona w rodzaju ludzkim potrzeba wędrówki i zmiany.
Oczywiście, można sobie zadać pytanie, czy aby na pewno takie zmiany i narastająca globalizacja jest korzystna. Można też bez trudu na te pytanie odpowiedzieć. Swojego czasu istniały dwa kraje, które o mieszaniu kultur nie chciały słyszeć i prowadziły politykę izolacji. Mowa oczywiście o Chinach i Japonii. Do czego ta izolacja od świata zewnętrznego doprowadziła? Otóż okazało się po pewnym czasie, iż te kraje nie były w pewnym momencie w stanie oprzeć się naciskom zewnętrznym, były zbyt słabe. Izolacja i nienaturalne zatrzymywanie globalizacji doprowadziło do głębokiego zacofania i kryzysu wewnętrznego.
Wszystkie te wydarzenia miały miejsce na wiele lat przed rokiem 1953 i z pewnością nikt ich wtedy globalizacją nie nazwał. Nie zmienia to jednak faktu, iż źródeł tego procesu można szukać w czasach naprawdę nam odległych.
Jak proces globalizacji wygląda dzisiaj? Mamy Unię Europejską, w której jednym z podstawowych założeń jest możliwość swobodnego przepływu ludności w obrębie wspólnoty. Globalizacja nie ogranicza się oczywiście jedynie do wspólnoty Europejskiej, nie ma w tej chwili miejsca na Ziemi, które oparłoby się temu procesowi.
Z tego wyraźnie widać, że globalizacji nie można zatrzymać. Globalizacji ulegamy cały czas: czytając gazety, oglądając reportaże w telewizji, wyjeżdżając na wczasy, korzystając z różnych międzynarodowych fundacji (np. Helsińska Fundacja Praw Człowieka) – wszędzie stawiamy małe kroki, umacniając globalizację. Nie można, więc jej zatrzymać, byłoby to pewnego rodzaju wynaturzeniem, świat musi się konsolidować, aby przetrwać i się rozwijać. Izolacja oznacza stagnację, a jak wiadomo, – gdy się nie rozwijamy, cofamy się...
Nie oznacza to jednak, że na globalizację nie można mieć wpływu. Wskazane jest nawet takie postępowanie, aby ograniczyć negatywne skutki tego procesu jak: konflikty na tle rasowym i narodowym, zanik tożsamości narodowej, powstawanie gett etnicznych, napięcia pomiędzy prawami człowieka i obywatela, zanikanie kultur i tradycji lokalnych czy wzrost bezrobocia w pewnych regionach. To są największe problemy, postępującej w coraz szybszym tempie globalizacji i te aspekty stanowią obecnie i będą stanowić jeszcze przez długi czas wyzwanie dla ludzkości.
Globalizacja jest rzeką, wielką ogólnoświatową rzeką, której zawrócenie nie będzie dobre dla nikogo. Może się to nawet okazać niewykonalne uwzględniając nasze wewnętrzne i odwieczne potrzeby. Pragnienie podróży, poznania „nowego” i innego świata jest w nas bardzo silne i ujawniało się już przed wiekami. O ile powstrzymanie globalizacji nie jest możliwe, ani korzystne, to racjonalna kontrola może przynieść korzyści nam wszystkim.
Lord Salamander