Mój sentyment jest związany jeszcze z czasami HOMM II, od której zaczynałem - tam w jednej z pierwszych, jak nie pierwszej w ogóle, gier zostałem zaatakowany (i przegrałem całą mapę

) przez komputer dysponujący cyklopami, dodatkowo miał sporo silniejszego bohatera i cyklopy gromiły każdą jednostkę w mojej armii. Jakoś tak się złożyło, że wkrótce potem raz jeszcze miałem okazję zetknąć się z cyklopami jako wielką siłą i pozostało mi (w sumie nie mające wielkich podstaw) przekonanie, że cyklop to potęga.
Potem była długa przerwa i krótka przygoda z HOMM IV, gdzie cyklop to z kolei konkretna siła... W efekcie, gdy siadałem do III, miałem bardzo mocne przekonanie, że cyklop to potęga. I tak naprawdę ciągle mam je gdzieś w sobie - nieważne, że wiem, że cyklop to słaba jednostka, po prostu nie jestem się w stanie uwolnić od instynktownego poczucia, że cyklop to silna jednostka. (wiara w cyklopa walczy we mnie nieustannie z wiedzą o jego słabości

)