Centrum Heroes 3
 Album   FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Centrum Heroes 3 - Forum
Forum poświęcone kultowej grze Heroes of Might & Magic III


JOKES


Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Centrum Heroes 3 :: Forum Strona Główna -> Inne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Disturbed_One
TechnoViking fan
TechnoViking fan


Dołączył: 28 Lis 2006
Pochwał: 19
Posty: 457
Imię: Maciej
Skąd: Bydgoszcz
Miasto: Lochy, Cytadela

PostWysłany: Nie, 31 Sie 2008, 20:15    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili 10 butelek, w drugi 15 butelek, na trzeci dzień zabrakło im alkoholu i postanowili go poszukać. Pili niedaleko lotniska więc było ono miejscem, od którego zaczęli. Znaleźli tam dwie duże beczki z paliwem lotniczym. Jeden z nich powąchał i mówi do drugiego:
- Ty, stary pachnie jak wódka.
Drugi posmakował i mówi:
- Smakuje jak wódka.
- No to dawaj, rozpijemy.
Wypili dwie beczki i na drugi dzień, jeden Rusek dzwoni do drugiego i pyta:
- Stary byłeś już w kiblu?
- Jeszcze nie, a o co?
- Jak pójdziesz, to złap się czegoś mocno, bo ja z Londynu dzwonię.


Pewien Chińczyk nakrywa faceta romansującego z jego żoną i stawia mu
ultimatum:
- Jeśli nie zerwie tego związku, on, małżonek, ześle na niego klątwę
trzech chińskich tortur. Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził żonę Chińczyka. Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim piętrze ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A na głazie widnieje napis:
"Chińska tortura nr 1". Uśmiecha się, a ponieważ jest silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno. W chwili gdy wypuszcza go z rąk, po drugiej stronie głazu dostrzega informację:
"Chińska tortura nr 2. Prawe jądro jest uwiązane do kamienia." Facet jest bystry, wiec żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futrynę, widzi trzecią wiadomość:
"Chińska tortura nr 3. Lewe jądro jest przywiązane do nogi łóżka."


Aula. Wykłady prowadzi już starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie zwraca się do studentów:
- Za moich czasów nieobecność na zajęciach usprawiedliwiona była w dwóch przypadkach: po pierwsze - kiedy umarł ktoś bliski z rodziny, po drugie - choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
Z końca sali dobiega komentarz:
- Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?
Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim zastanowieniu odpowiada:
- W twoim wypadku - możesz po prostu pisać drugą ręką.


Idzie garbata baba do lekarza, a lekarz do niej:
- I na ch*j się skradasz?


Z Ameryki wraca syn do rodziców, na wieś. Matka do syna:
- Wyrzuć gnój.
Zdziwiony syn:
- WHAT?!
- Łot krowy i łot świń.


Jezus zstępuje na ziemię zobaczyć jak się sprawy mają.
Przechadza się po ulicy i spotyka grupkę osób palących trawkę. Pyta się ich.
- Bracia co robicie?
- Palimy zioło.
- A po co palicie to zioło?
- Masz bracie spróbuj, przekonasz się. - Jezus zaciągnął się kilka razy. Po chwili jeden z ludzi pyta się go.
- Jak masz na imię bracie?
- Jezus jestem.
- I o to właśnie chodzi. - odrzekł jeden z palących.


Siedzi dwóch kolesi w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy
drechol, grube karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi.
Jeden z tych kolesiów do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glacę.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie
łysego w glacę.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, k***a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci j***ę!
- i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta,
że go drugi raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i
pac łysego w glacę.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no k***a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej
ławce przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy:
- K***a, nie bylem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak
przypi****lę, że się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale
dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś
cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś,
ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Ida do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego
w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glacę
nap****alam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz!


Umarł ateista. Jednak ku swojemu zdziwieniu, stwierdził, że żyje nadal. Otworzył oczy i zobaczył nad sobą diabła.
- No pięknie. Mam przerąbane - pomyślał.
- Spokojnie, pan się nie denerwuje - powiedział diabeł.
Ateista rozgląda się wokoło i widzi, że leży na wygodnym łóżku w luksusowym pomieszczeniu. Otaczają go piękne rzeźby, kryształy i marmury.
- Jak pan chce, mogę pana oprowadzić po okolicy - mówi diabeł.
Wyszli na zewnątrz. Ateista widzi dookoła wspaniałe budowle, piękne krajobrazy. Wszędzie są zgrabni, przystojni i młodzi ludzie, z wyrazem zadowolenia na twarzy.
Po półgodzinnej wędrówce podchodzą do wielkiej i grubej szyby. Ateista zerka co za nią jest i widzi kotły pełne smoły, ludzi żywcem obdzieranych ze skóry i inne okropne sprawy.
- No, teraz już wiem co mnie czeka - pomyślał ze strachem.
- Spokojnie - mówi diabeł - pan się nie denerwuje. Tam za szybą są katolicy. Ale oni sami tak wymyślili.


Ksiądz się pyta dzieci na religii:
- Kto wie jak wygląda Matka Boska??
Jasio podnosi rękę i mówi :
- Ma krótką bluzkę do pępka, krótką spódniczkę i czerwone trzewiki.
- A skąd to wiesz Jasiu?
- Bo widziałem jak wyskakiwała od księdza przez okno. I mówił ksiądz "O Matko Bosko byle cię nikt nie widział."


Na budowie słychać okrzyk:
- Franek, podaj k***a tą cegłę!
Przechodzący ksiądz zwraca uwagę:
- Może tak delikatniej...
- Dobra - Franek, podaj k***a cegiełkę!


Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"


Satanista wylądował na bezludnej wyspie. Idzie, idzie, a tu nagle spotyka armię tubylców.
- O Boże, teraz mam przerąbane - powiedział satanista.
Nagle usłyszał głos z nieba:
- Nie bój się, weź kamień i rzuć nim w ich przywódcę.
Satanista podniósł kamień, rzucił, trafił go prosto między oczy.
Tubylców to wściekło. Nagle ponownie słyszy głos z nieba:
- Stary teraz to masz przerąbane!


Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską.
Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką:
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu.
- Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska.
Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem
w Opatrzność...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!


Zając i niedźwiedź spotkali złotą rybkę która powiedziała, że spełni ich 3 życzenia. Pierwszy misiu mówi:
- Ja chcę żebym był jedynym niedźwiedziem w lesie - no dobra, hop siup i zrobione. Przyszła kolej na zajączka:
-Ja chce motorek - no dobra, jest motorek.
Teraz misiu napalony mówi:
Ja chcę żeby w Polsce były same niedźwiedzice tylko ja jeden niedźwiedź - hop siup i zrobione. Teraz zajączek mówi:
- Ja chcę kask - Rybka zdziwiona daje kask
Misiek napalony niesamowicie mówi:
- Ja chcę żeby na świecie były same niedźwiedzice tylko ja jeden niedźwiedź! - hop siup i zrobione.
Teraz zajączek mówi:
- A ja chcę żeby misiu był pedałem!


Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrząc melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich:
- Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i
dokucza reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak Ty się
czujesz?
- Jak nowo narodzony.
- Naprawdę? Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekunda zlałem się w gacie...


Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Wysiada i pyta się ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kierowca kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Wysiada, pyta się ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał dalej.
Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
- A Ty pedale czego chcesz?
- Prawo jazdy i dowód rejestracyjny.


Na budowie Kowalski lata w tę i z powrotem z pustą taczką. Widząc to
kierownik, pyta:
- Co tak z tą pustą taczką latacie?
- Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zap****ol, że nie ma kiedy
załadować.


Facet siedzi w barze i zobaczył przepiękna kobietę.
Mówi sam do siebie:
- Muszę do niej zagadać.
Podchodzi ale w ostatniej chwili ona wstaje i idzie do WC.
Facet czeka aż wróci.
Ona wychodzi, nieśmiały facet mocno zdenerwowany ale z myślą, że więcej okazji nie będzie powiedział sobie, że już nie ma odwrotu więc podchodzi to niej i w końcu się przełamał, podbiega do niej i mówi:
- Srałaś?


Idzie gej do lekarza i mówi:
- Doktorze mam HIV.
- Więc proszę zjeść 3 talerze grochówki i popić to kompotem ze śliwek.
- Czy to mnie wyleczy??
- Nie ale nauczy do czego służy dupa!


Komandos ma wykonać misję: wyskoczyć z samolotu ze spadochronem, na dole ma w krzakach znaleźć rower, dojechać do najbliższej bazy i skonsultować się z dowódcą. Leci tym samolotem wyskakuje i próbuje otworzyć spadochron, ale się nie udaje, szarpie szarpie i nic
- K***a niech no jeszcze tylko roweru nie będzie...


Przychodzi gościu do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam problem - sikam spirytusem.
- Niemożliwe! Niech pan nasika do kubeczka.
Koleś nasikał, lekarz spróbował pokręcił z zadowoleniem głową i wypił wszystko duszkiem. Nadstawia znów kubeczek:
- Sikaj pan jeszcze raz!
- O nie panie doktorze, tym razem pije pan z gwinta!


Marysia po raz pierwszy dostała okres.
Przerażona biegnie do Jasia "Jasiu, pomóż!!"
Jasiu potraktował sprawę poważnie - Rozbieraj się! - mówi do Marysi. Ta się rozebrała, Jasiu popatrzył i po chwili mówi:
- Ja tam ekspertem od medycyny nie jestem, ale coś mi się widzi, że Ci jaja oberwało.


Przychodzi mąż do domu z roboty i patrzy a żona leży goła i w pozycji do sexu i mówi:
- Wyp****ol mnie jak szmatę.
Na to mąż:
- Wyp****alaj szmato!



Przychodzi facet na badania do lekarza, lekarz go zbadał i mówi: No niestety ma pan wirusa HIV.
Na co facet: Noż k***a nawet własnym dzieciom nie można ufać!


Na wyspę gdzie mieszkają sami Murzyni przyjeżdża biały misjonarz. Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko. A że w ich prawie cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarza na poważną rozmowę.
- No, jesteś tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie.
Misjonarz na to:
- Spójrz, w przyrodzie zdarzają się takie przypadki, że czarne+czarne=białe. I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej na to zmieszany wódz odpowiada:
- Dobra, zapomnę o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy.


Do księdza na plebanię miał przyjechać biskup na kolację.
Poszedł ksiądz na targ kupić rybkę.
Pyta sprzedawcy:
- Po ile ta rybka?
- Ksiądz pyta o tego s***wiela? 2,75.
- JAK SIĘ PAN WYRAŻA?!
- A nie, nie to tylko nazwa takiej ryby.
- Acha, no to poproszę tego s***wiela.
Wraca ksiądz i mówi do siostry zakonnej:
- Siostro proszę tego s***wiela oskrobać i kazać ugotować.
- Ależ proszę księdza! Jak ksiądz mówi?!
- A nie, nie to nazwa tej ryby.
- Acha, no dobrze.
Wieczorem na kolacji, ksiądz z dumą pyta biskupa:
- I jak smakuje kolacja?
- Wyśmienita ryba. Skąd ją macie?
Ksiądz zaczyna się chwalić:
- Ja tego s***wiela kupiłem!
Siostra na to:
- Ja tego s***wiela oskrobałam!
A kucharka na to:
- A ja tego s***wiela ugotowałam!
Na to biskup wyciąga flaszkę i mówi z zadowoleniem:
- No, to k***a widzę sami swoi!


Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...


Ostatni dzień roku szkolnego. Pani zadaje pytanie:
- Kto powie zdanie ze zwrotem "jakby co"?
Zgłasza się Edgar.
- Proszę, Edgarku.
Chłopak nic nie mówi tylko otwiera rozporek, wyciąga całkiem sporego (jak na 13-latka) ch**a i kładzie na ławkę.
- Won z klasy! - krzyczy zszokowana nauczycielka.
Edgar wychodząc mruczy:
- A propos tematu... Jakby co - mój adres ma pani w dzienniku.


Dlaczego w Rumunii nie ma łabędzi?
- Bo dzieci szybciej dopływają do chleba.


Lekcja historii, rozmowy na temat II Wojny Światowej. Pani pyta dzieci czy ktoś z ich rodziny żył w tym okresie. Zgłasza się Małgosia:
- Moja babcia była łączniczką!
- O, dobrze Małgosiu, piątka. Ktoś jeszcze? - odpowiada pani.
Zgłasza się Stasiu.
- Mój dziadek służył w SS!
- Ooo, nie wolno tak mówić Stasiu. Jedynka! Ktoś jeszcze?
Zgłasza się Jasio.
- Ja! Mój dziadek służył w AK.
- Brawo Jasiu, wspaniały dziadek. Piątka.
Potem dzieci rozmawiają na przerwie.
- Twój dziadek naprawdę służył w SS? - Jasio
- Pewnie, Szare Szeregi. A twój w AK?
- Tak, Auschwitz Kommando.


Niemiec, Amerykanin, Francuz i Polak mówią, z czego są najbardziej zadowoleni w swoim kraju.
Niemiec mówi:
- Ja najbardziej zadowolony jestem z naszych stołów, bo są takie wytrzymałe.
Francuz na to:
- Ja to z naszych kobiet, bo są takie seksowne
- Ja - mówi Amerykanin - to z naszego FBI, bo tylko coś się stanie, to od razu o tym wiedzą
A Polak mówi:
- Za to ja jestem najbardziej zadowolony z siebie, bo kiedy 2 lata temu bzykałem się z piękną Francuzką, na niemieckim stole, to do dzisiaj amerykańskie FBI o tym nie wie.


Spotyka się dwóch kumpli. Jeden zauważa:
- O masz nowy gajer a jeszcze niedawno mówiłeś, że nie masz co do garnka włożyć. Pracę zmieniłeś??Czym się zajmujesz?
- Handluje meblami.
- I jak Ci idzie?
- No, w domu został mi już tylko taboret.


Była sobie kiedyś para która bardzo się kochała, więc postanowili wziąć ślub. Po ślubie zawsze kiedy mąż kładł się do łóżka odwracał się do żony aby pocałować ją w policzek i iść spać. Po 40 latach mąż wraca do domu kompletnie pijany, wchodzi do łóżka i idzie spać. W nocy obudził się z krzykiem bo przypomniało mu się że nie pocałował żony. Odwrócił się do niej i ją pocałował, nagle poczuł wąsy i zobaczył że to facet. Złapał go za fraki i mówi:
- Kto ty jesteś?
Mężczyzna na to:
- Jestem świętym Piotrem a Ty jesteś w niebie.
Na to mąż:
- Co ja mam zrobić żeby wrócić na ziemię?
Święty Piotr mówi:
- Możesz wrócić na ziemię ale pod jednym warunkiem - pod
postacią psa lub kury.
Mąż myśli i mówi:
- Jeżeli będę psem będę uwiązany, poniżany - wolę być kurą.
Święty Piotr zesłał go na ziemię.
Mężczyzna budzi się na ziemi i patrzy tu trawka, tam domek i woła:
- Hurra, jestem na ziemi!
Nagle zabolał go kuper. Rozgląda się i widzi koguta. Podbiega do niego i mówi:
- E kogut siema.
Na to kogut:
- No siema.
- Ty też tu od świętego Piotra?
- Taa...
- Ty wiesz, coś mnie w kuprze uwiera, co to może być?
- To pewnie jajko - spręż się to wyleci.
Kura spręża się i wyleciało jedno jajko.
- Ale fajnie! Ja chcę jeszcze raz.
- Spręż się - i po chwili wyleciało z 50 jajek.
Nagle słyszy głos z oddali:
- Heniek! wstawaj! Zasrałeś całe łóżko!


Jak któreś były (jestem właściwie pewien Very Happy) to sorry, ale humoru nigdy za wiele Very Happy

_________________
Pomóż Adminowi, wejdź na ten link, jeśli lubisz metal to posłuchaj do końca, zostaw komentarz...
Zonaria - Termination Process ^^

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email    
Mały Farciarz

<częsty bywalec>


Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 209
Imię: Marcin
Skąd: Bobo Canzas City Bobowicko
Miasto: Forty-Forty

PostWysłany: Pon, 01 Wrz 2008, 15:30    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Jedna z najbardziej znanych anegdot na świecie Smile Autorem i jedną z postaci jest Johann Wolfgang Goethe Smile

W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął:
- Nie ustępuję drogi durniom.
- A ja tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok.

możliwe ze spotkaliście się już z tym kiedyś smile

_________________
Kóltóry wiencęj

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Danyt

<vip>


Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 84
Imię: Przemek
Skąd:
Miasto: Zamek

PostWysłany: Pią, 12 Wrz 2008, 16:25    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Tylko parę, ale w moim mniemaniu całkiem przyzwoite Wink

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż


Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy :
- Nikomu nie można ufać, nikomu ....
Na moment przerywa pranie :
- Nawet sobie - kontynuuje wściekły - Przecież tylko pierdnąć chciałem.


Mąż wpada do mieszkania i krzyczy:
-Kochanie, wygrałem milion w lotka, pakuj się!
Żona szybko zaczyna się pakować, mówiąc:
-To fantastycznie, a gdzie wyjeżdzamy?
Na co mąż:
-Nigdzie! Ty wypie***lasz!


Małgosia przerażona wpada do kuchni, gdzie siedzi ojciec i wyje:
-tato, tato, jasiu robi coś okropnego babci w sypialni!
Ojciec zdenerwowany patrzy przez dziurkę od klucza i rzeczywiście, Jasio uprawia seks z babcią. Z kopniaka otwiera drzwi, wpada do pokoju i krzyczy:
-Jasiu! Co ty wyprawiasz!
Jasio spogląda na ojca i mówi spokojnie:
-No co, ty pie***lisz moją starą, ja pie***lę twoją!


Rodzice chcąc się pozbyć Jasia na jakiś czas dają mu kasę żeby sobie szedł do kina czy gdzies, zeby go dłużej nie było.
Jasio jak to jasio, zamiast do kina to z kolegami kasiurę na lody wydał. To też szybko wrócił do domu wchodzi, patrzy a tam tata na mamie jakieś dziwne śmieszne ruchy robią, Jasiu w szoku, tata taki speszony mówi, że z mamą jutro na basen idą to ja pompuje zeby czasem nie utonęła. na to jasio :
- ale tato daj spokoj, listonosz dmuchał wczoraj mamę z przodu z tyłu, od góry i jeszcze językiem sprawdzał czy powietrze nie ucieka

_________________
Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie Smile

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość      
Salamander
Mistrz Jedi
Mistrz Jedi


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 966
Miasto: xxxxx

PostWysłany: Pią, 12 Wrz 2008, 22:00    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu? Oni do tej pory działają!

***

Tata kupił Jasiowi kolejkę elektryczną. Jaś bawi się w swoim pokoju, a tata w drugim czyta gazetę. Coraz to do jego uszu dochodzą słowa
-Wsiadać, k**wa, wsiadać! Wysiadać, k**wa wysiadać!
Wreszcie nie wytrzymał i idzie do pokoju Jasia.
-Jak w ciągu godziny usłyszę jakieś brzydkie słowo to zabiorę ci tą kolejkę.
I wrócił do pokoju. Minęło pół godziny- cisza. Minęła godzina- cisza. Minęła godzina i jedna minuta, a z pokoju Jasia słychać:
- Wsiadać k**wa, wsiadać, bo przez tego sk**wysyna mamy godzinę opóźnienia.

***

Pani w szkole zadała dzieciom prace domową,aby wymyśliły jakiś ciekawy kolor...
JAsio siedział cały dzien i myślał... i wymyslił krwisty czerwony... ale stwierdził,że zadzwoni do Jurka (klasowego kujona)...
-Czesc Jurek mówi Jasio. Jaki masz kolor?
-krwisty czerwony,a Ty?
-eeee ja to jeszcze nic nie wymyśliłem... nara
JAsio myśli dalej... i wymyślił lazurowy błękit,ale stwierdził,że poradzi się Zosi najlepszej uczennicy...
-Czesc Zosiu mówi Jasio, jaki masz kolor???
-lazurowy błękit,a Ty już jakiś wymyśliłeś?
-nieeee... jeszcze nie... czesc
Myśli dalej... .... .... myśli ciągle.... aż wymyślił kanarkowy żółty i zadowolony położył się spać...
Rano dziarsko poszedł do budy. Pani odpytuje dzieci z pracy domowej.
-Zosiu jaki wymyśliłaś kolor?
-lazurowy błękit
-Pięknie piątka, a Ty Jurek?
-krwisty czerwony
-Bardzo dobrze piąteczka. Mamy nowego kolege w klasie. To jest Bambo i przyjechał z Afryki... Bambo mieliśmy taką prace domową,że każdy miał wymyślić kolor, możesz wymyślić jakiś?
-hmmmmmmmm... może kanarkowy żółty...
-cudownie! pierwsza Twoja piątka! a Ty Jasiu jaki wymyśliłeś kolor?
-j****y czarny

_________________
Ein Welt => ein Meister => Salamander

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Salamander
Mistrz Jedi
Mistrz Jedi


Dołączył: 27 Wrz 2006
Posty: 966
Miasto: xxxxx

PostWysłany: Wto, 30 Wrz 2008, 16:11    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem




_________________
Ein Welt => ein Meister => Salamander

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
redgreen

<aa aktywny>


Dołączył: 12 Lis 2006
Pochwał: 9
Posty: 1097
Imię: Bartosz
Miasto: Bastion

PostWysłany: Wto, 30 Wrz 2008, 19:55    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Nieźle wstawiona ten napis na trzecim zdjęciu. Wink

_________________
arrtee(tm) edit: Napomnieliśmy... Reklama reklamą, ale możesz postarać się o mniejszy baner smile
PS. Tego edita możesz sobie usunąć.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Danyt

<vip>


Dołączył: 24 Lip 2008
Posty: 84
Imię: Przemek
Miasto: Zamek

PostWysłany: Sob, 04 Paź 2008, 21:57    Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

A teraz joki z zupełnie innej beczki Very Happy
Wydają się głupie, ale po pijaku śmieszą jak szalone Zajefajnie Osobom zrażonym do szkoły radzę nie czytać:



-Dlaczego biały niedźwiedź rozpuszcza się w wodzie?
-Bo jest polarny.


Jedzie Heisenberg samochodem i zatrzymuje go policja:
-Czy wie pan jak szybko pan jechał?
-Nie, ale mogę dokładnie określić moje położenie.


Spotykają się Einstein, Newton i Pascal w niebie i postanawiają pobawić się w chowanego. Einstein kryje pierwszy i zaczyna liczyć: 1,2,3...
Pascal szybko chowa się za chmurką, a Newton nie wie gdzie. W końcu rysuje na ziemi kwadrat metr na metr i staje w nim.
Einstein kończy liczyć odwraca się i natychmiast spostrzega Newtona i krzyczy:
- Aha, Newton! Mam Cię! - na to Newton:
- Wcale nie! Znalazłeś Pascala...


Na ile rodzajów dzieli się ludzi?
Na 10. Są tacy, którzy rozumieją kod binarny i tacy, którzy go nie rozumieją.


Czym się różni poczatkujący informatyk od doświadczonego?
Poczatkujący informatyk myśli, że kilobajt to 1000 bajtow, a doświadczony nie może uwierzyć, że kilometr to nie są 1024 metry.


Na plaży siedzą sobie funkcje. Nagle wszyscy zaczęli krzyczeć z przerażeniem:
- aaa, różniczka idzie, uciekajmy.
Na plaży siedziało też e^x ... funkcje popędzają ją:
- uciekaj różniczka idzie.
-ja się nie boję, ja jestem e^x
-uciekaj!!!
-przecież ja jestem e^x, ja się nie boje.
Tak więc wszystkie funkcje uciekły, oprócz e^x. Przyszła różniczka...
- Czemu nie uciekłaś?, teraz cie zróżniczkuje!
-Bo ja jestem e^x.
-ale ja różniczkuje po y.

_________________
Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie Smile

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Centrum Heroes 3 :: Forum Strona Główna -> Inne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Strona 3 z 3

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

(2/4285 7/0.33204) MojeForum.Net - darmowe forum
kartki bird watch Apteka Opisy Linie lotnicze Co to jest CMS-Jak działa CMS?
Darmowe fora projekty domów luksusowe mieszkania Odzież Nikwax sprężarki serwery vps
Theme xand created by spleen.